Gazetka szkolna

Kiedy powstały "Przecieki"?

Tuż po obradach Okrągłego Stołu i upadku komunizmu w Polsce.

Dlaczego gazeta nazywa się „Przecieki”?

Bo nic nie umknie naszej uwadze. Nie boimy się poruszać tematów trudnych! Piszemy o narkotykach, problemie tzw. sponsoringu wśród młodych dziewczyn; zastanawiamy się, czy w szkole powinna być palarnia dla uczniów... Obecnie przygotowujemy tekst dotyczący uczennic w ciąży. Pisząc, staramy się o obiektywizm, by nasi czytelnicy mieli z nas pożytek.

A co z różnorodnością gatunkową tego pisma?

Posługujemy się różnymi gatunkami dziennikarskimi: informacją, sprawozdaniem, wywiadem, reportażem, recenzją czy też felietonem. Używamy takiego gatunku, który najlepiej nadaje się do opisania danego problemu.

Dlaczego „Przecieki” są takie duże?

Kiedyś były mniejszego formatu: na początku A-4, potem przez kilka lat wielkości szkolnego zeszytu A-5, aktualnie mają rozmiar A-3, tak jak wiele gazet na rynku. Jednak nie dlatego mamy taki format, by upodobnić się do kogoś. Posługujemy się dużym formatem, ponieważ bardzo ułatwia nam to skład i powoduje, że gazeta jest przejrzysta.

Dla kogo przeznaczone są „Przecieki”?

„Przecieki” to z pewnością gazeta szkolna! Specjalizujemy się w problemach naszego liceum. Celowo skupiamy się na sprawach nam bliskich, które znamy od podszewki. Nie publikujemy ŻADNYCH przedruków – wszystkie teksty, zdjęcia, rysunki, a także makieta (czyli projekt pisma) jest autorstwa naszej redakcji. Wszystkie teksty, zdjęcia czy rysunki są opatrzone imieniem i nazwiskiem autora. W każdym numerze zamieszczamy stopkę z aktualnym zespołem redakcyjnym. Nie publikujemy tekstów anonimowych, bo nasi autorzy potrafią wziąć odpowiedzialność za to, co napiszą. Poza gronem stałej redakcji, mamy kilku uczniów-współpracowników piszących teksty oraz kilku fotoreporterów.

A co warto powiedzieć na koniec?

Cieszy nas opinia, którą podzielił się znany polonista, doktor Stanisław Bortnowski: „Wydajecie dobrą gazetkę! Potraficie zaciekawić i jednocześnie zmusić do myślenia”